Blog Drapieżnik

DRAPIEŻNE PODSUMOWANIE SEZONU 2020

Nasi Drodzy,
Wieczorem pożegnamy kolejny rok. Przyszedł czas, aby zamknąć książkę z numerem 2020. Śmiało należy stwierdzić, iż był to dla wielu z nas trudny rok.

Na początku sezonu doświadczyliśmy zjawiska światowej pandemii, wobec której borykaliśmy się z licznymi obostrzeniami związanymi z regularną pracą, przemieszczaniem się oraz organizowaniem wędkarskich imprez i zawodów. Zdecydowanie nasze codzienne życie spowolniło… Z utęsknieniem oczekiwaliśmy pozytywnych informacji dających nam swobodę i przestrzeń. Mamy wielką nadzieję, że to co najgorsze jest już za nami, zaś rok 2021 będzie jednym z tych wyjątkowych i najlepszych.

Pod względem wędkarskim rok 2020 był pełen ciekawych wypraw w naszym wykonaniu.

Tym razem wszystkie nasze przygody odbyły się w ojczyźnie. Standardowo rozpoczęliśmy sezon pstrągowym wędkowaniem w malowniczych podlaskich wodach. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Równowaga z naturą i chęć do wyjazdów pozwoliły złowić parę ciekawych górskich ryb. W styczniu systematycznie odwiedzaliśmy pstrągowe rejony. Następnie na przełomie lutego i marca zaczęliśmy odwiedzać podlaskie rzeki w poszukiwaniu jazi i kleni.  Wyjazdy na pobliskie wody obdarowały nas pięknymi rybami łowionymi na miękkie gumy oraz wirówki.  Mniejsze podlaskie rzeki powoli budziły się do życia. Urokliwe wędrówki po zalesionych terenach ładowały nasze akumulatory na dalszą część sezonu.

W drugiej połowie marca nastał czas epidemii. Ten okres zahamował nasze plany i kolejne wyjazdy. Bardzo emocjonalnie przeżywaliśmy brak możliwości wyjazdu na ryby. Sześć trudnych tygodni to czas refleksji. Po tym okresie narodziliśmy się jednak na nowo, doceniając każdy kolejny wyjazd. Zaczynaliśmy jeżdżąc w pojedynkę oraz wsłuchując się w szept natury, a zarazem próbując osiągać jedność z wodą. Nim się mocniej zastanowiliśmy przez palce uciekł nam piękny wiosenny okres wędkarski. Finalnie drużyna spinningowa obławiała bystre wody, gdzie tym czasie przyroda mocno się zmieniała, a my zbliżaliśmy się do cieplejszego okresu.

Feederowa gromada pożytkowała wiosenny czas ganiając z klasycznym koszykiem na podlaskich jeziorach odławiając leszcze, karasie i płocie. Zdarzały się również wyjazdy na method feeder w pobliskie rewiry. Kiedy przyszedł czerwiec jasne stało się, iż nasze oczy zwrócą się ku sandaczom. Pierwsze Drapieżne łódki na wodzie i sekcja spinningowa za chwile przekraczała swoje rekordowe bariery. Największy sandaczowy okaz w wersji XXL miał 85 cm. Zandery stały się fobią ekipy. 

Stanowcze wyjazdy, liczne godziny na łodzi pozwoliły mocniej przyjrzeć się temu gatunkowi. Zdecydowanie należy podkreślić, iż czerwcowe łowienie sandaczy to spektakl, w którym chce się być głównym bohaterem.  Druga część załogi w czerwcu powróciła do korzeni zwiedzając rzeczne brzegi z przed 20 lat. Na tapecie leciał temat rzeka na dzikiej Narwi. Łowienie feederowe dostarczyło sporo wrażeń. Podsumowując, w naszych bystrych wodach żyją naprawdę okazałe Leszcze.

W wakacje wróciliśmy z Fans’O’Manią ! Razem z drużyną Feeder Fans długo walczyliśmy o to, aby sezon zawodniczy 2020 nie został stracony. Po wielu trudnych decyzjach udało się jednak rozegrać pierwsze zawody. Organizowaliśmy spotkania w formie poszczególnych edycji specjalnych. Dzięki determinacji zawodników Fans’O’Mania rozegraliśmy VI cudownych edycji. Dodatkowo w Lipcu dołożyliśmy dwudniowy Super Puchar z niesamowitymi emocjami i wynikami.

Pojedyncze rywalizacje na Fans’O’Manii cieszyły się dużym zainteresowaniem. Zawodnicy perfekcyjnie przygotowani, walczyli o jak najlepsze wyniki. Na uwagę zasługuje fakt, iż w sezonie 2020 podczas III edycji specjalnej wyśrubowaliśmy nowy rekord zawodów na poziom 75,7 kg, a bohaterem tego osiągnięcia został Janusz Sut z drużyny Feeder Fans. Mamy nadzieję, iż w sezonie 2021 rozegramy prawdziwe spektakularne eliminacje, zwieńczone godnym Finałem.

Końcówka lata i wczesna jesień to drapieżny szlak razem z drużyną marzeń. Nasz team podążał za rybą życia z polskiej wody. Fantastyczne weekendy w doborowym towarzystwie, grupowa praca na łodziach, tysiące wykonanych rzutów zaś na życiowym liczniku wybiły trzycyfrowe osiągnięcia. Wskazówka już teraz pokazuje 114 cm Szczupaka, ciężko będzie pobić ten rekord w nowym sezonie.

W wrześniu złapaliśmy również bakcyla do cyklicznych wypraw na method feeder w pobliskie okolice.  Okazało się, iż na Podlasiu mamy również co raz więcej dobrze zarybionych zbiorników komercyjnych na których łowienie methodą dostarcza licznych brań. To również był optymalny czas na szkolenie młodszego pokolenia. Pierwsze karpie i karasie młodej gwardii uszczęśliwiają niejednego twardziela. Wyjazdy z młodzieżą pozwalają lepiej poznać ten kolorowy świat malucha.

Na zakończenie sezonu zaprosiliśmy gości, którzy mieli za zadanie zmierzyć się z tutejszą tradycją i klimatem.  Wędkowaliśmy klasycznym koszykiem przez 3 dni na Siemianówce w miejscu, gdzie kręcone były Opowieści z Narni.  Ze spotkania udało się wyciągnąć nowe wędkarskie spostrzeżenia. Feederowa atmosfera dopisała, a co najważniejsze połowiliśmy sporo walecznych ryb biorąc pod uwagę tę porę roku. Wydaję się, iż nasi goście pokochali klimat Podlasia, próbując naszych tradycyjnych potraw takich jak kartacze z okrasą, czy babka ziemniaczana.

Podsumowując, wędkarsko mieliśmy owocny okres. Mając więcej czasu na prywatne wędkowanie podążaliśmy za głosem serca w miejsca w których czekała na nas wędkarska przygoda. Pewne jest, iż drugi taki rok nie powróci.

W sezonie 2020 marka Drapieżnik przeszła dużą zmianę w postaci nowej strony internetowej. Pod koniec października przekazaliśmy w Wasze ręce całkowicie nowy projekt o nazwie “Drapieżne Skrzydła”. Po 6 latach pożegnaliśmy starą stronę internetową do której byliśmy sentymentalnie przywiązani. Drapieżne Skrzydła wniosły w nasz wędkarski świat internetowy wiele nowych funkcji. Strona stała się bardziej intuicyjna i przejrzysta. Teraz mamy okazję na bieżąco dzielić się z Wami naszymi artykułami i aktualnościami w postaci blogu.  Oczywiście zdajemy sobie sprawie, że wielu z nas nie jest przyzwyczajona do spektakularnych zmian, jednakże chcąc wzbijać się na wyższy poziom musieliśmy wspólnie podjąć się nowemu etapowi.

Na koniec warto stanowczo zaznaczyć, iż jesteśmy niezmiernie szczęśliwi z poczynań Was jako wędkarzy. Dziękujemy za liczne przesłane zdjęcia oraz wiadomości z Waszych wyjazdów, przygód oraz nowych rekordów. Składamy również podziękowania za liczne zamówienia i wzorową współpracę w sezonie 2020. Jesteśmy dumni, iż razem z Wami zmierzamy w tym samym kierunku płynąc dalej tą samą wędkarską rzeką. Powoli wchodzimy w rok 2021. Czekają nas kolejne wyzwania, jednakże wspólnie damy radę, ponieważ jesteśmy zahartowani naszą wspólną pasją jaką jest wędkarstwo.

Drodzy Wędkarze i Przyjaciele,
Już w tym momencie życzymy Wam wszystkiego co najlepsze w roku 2021. Przede wszystkim spędzajcie jeszcze więcej czasu z wędką nad wodą. Życzymy również bardzo dużo zdrowia i wsparcia bliskiej rodziny w tym co robicie. Kończąc rok 2020 zapraszamy Was serdecznie do obejrzenia krótkiej fotogalerii podsumowującej ostatnie 12 miesięcy z naszego życia.

Z wędkarskimi pozdrowieniami
Załoga Drapieżnik